Po krótkiej przerwie, spowodowanej przeprowadzką nadszedł czas na część drugą
analizy sprzętu. Tym razem będą to przyrządy/ przybory których na rynku jest
całkiem sporo ale nie zawsze w takiej postaci w jakiej przedstawię je dzisiaj.
W poprzednim artykule poruszałem temat kształcenia siły i szeroko pojętej
koordynacji ruchowej. Dzisiaj również o tym, dlaczego? Siła dlatego bo
zazwyczaj rozwijanie jej jest pierwszym krokiem do powrotu prawidłowego
funkcjonowania, a koordynacja dlatego, że kształtowanie jej składowych od
niedawana uważana jest za klucz do szybkiego powrotu do zdrowia. Co więcej,
stanowi ona podstawę do szybkiego opanowania techniki u sportowców oraz
kształtowania zdolności adaptacyjnych do zmiennych warunków.
Na początek idealne połączenie jednej i drugiej zdolności „stacja do ćwiczeń thera-band” . Zastosowań jest bardzo dużo, dlatego bo
łączymy zastosowanie piłki szweckiej lub innego przyrządu równoważnego z
taśmami albo tubingami do ćwiczeń siły. Platforma posiada dużą ilość uchwytów
na taśmy a na środku znajduje się wgłębienie na przyrządy równoważne. Niestety,
wszystko wygląda bardzo fajnie i człowiek już wyobraża sobie całe obwody
stacyjne do póki nie „wygoogla” sobie owej stacji i nie zobaczy ceny. Jednakże,
jest to jeden z tych urządzeń które łatwo można zrobić w domu. Płyta z dobrej
sklejki, uchwyty, i troszkę drewnianych listewek. Mówiąc w skrócie zrób to sam.
„Wałek flex tera-band” producent opisuje go jako
„przeznaczony do ćwiczeń mobilizacyjnych oraz wzmacniających dłoni i
przedramienia”. Z tym urządzeniem mam
problem. Bo producent opisując definitywnie szukał zastosowania na siłę.
Podobnie jakbyśmy dostali do ręki kij z lasu o nieregularnym kształcie i
szukali zastosowań w rehabilitacji opisując je wielkimi słowami. Ćwiczenia
jakie wykonywać można na wałkach, równie dobrze można wykonywać na innych
przyborach a mobilizacje mięsni głębokich uzyskamy stosując wspomniany w
poprzednim artykule flexi-bar. No i tutaj można się ze mną nie zgodzić, inna
częstotliwość, inna masa urządzenia, inne kierunki ruchu. W takim razie napiszę
asekuracyjnie, jeśli pacjent czy zawodnik ma dość codziennego treningu czy też
są to osoby u których efekt widoczny jest dopiero po dużym zróżnicowaniu
bodźców, zapraszam do kupna.
Teraz coś dla górali. Dlatego dla górali bo u w górach mało
piasku. Kolejnym urządzeniem które pozwolę sobie przeanalizować jest „mata
terrasensa”. Jest to mata złożona z modułów, która dzięki nierównej powierzchni
wpływa na rozwój sensomotoryczny i koordynacyjny ćwiczącego. Moim zdaniem jest
to świetne rozwiązanie bo tak jak w przypadku stacji thera-band można łączyć ćwiczenia
a nawet wykonywać na niej ćwiczenia np. skocznościowe czy imitacyjne. Zmienność
podłoża zdecydowanie wpłynie na czucie głębokie i aktywacje mięsni stabilizujących.
Niestety, moja wyobraźnia majsterkowicza nie jest na tyle zaawansowana żeby
„wykombinować” jak podobną matę zrobić. Bo nie oszukujmy się cena i dostępność
nie zachęcają. Jeśli jednak ktoś mieszka na wybrzeżu spokojnie może wyskoczyć z
pacjentem na plażę a wtedy będziemy mieli połączenie kinezyterapii z
helioterapią i nie tylko.
O sprzęcie który produkuje thera-band lub jest ich
oficjalnym dystrybutorem można by pisać jeszcze dużo. Możliwe, że o pozostałych
będzie można przeczytać w kolejnych artykułach albo na stronach thera-band.
Teraz zajmę się czymś, co zobaczyłem po raz pierwszy na
targach rehabilitacyjnych w Łodzi w zeszłym roku, i co powaliło mnie prostotą i
pomysłowością. Niestety, cena również mnie powaliła, ale po kolei. Niemiecka firma
„pedalo” skonstruowała szereg urządzeń do treningu sensomotoryki i koordynacji.
Urządzenia te nie są zbudowane z kevlaru, nie z włókna węglowego a… z drewna.
Producent na każdym kroku podkreśla że produkty zbudowane są właśnie z
naturalnego drewna. Tak więc, produkt nazwany „Pedalo classic” kosztuje
bagatela ponad 500 zł. Owszem asortyment bardzo szeroki od platform „pedalo
fun-wipp” dla dzieci poprzez modulacje „pedalo classic’a” po urządzenia do
biofeedbacku, ale jakie to ma znaczenie w momencie kiedy najtańsze są linki do
modyfikacji pedalo classica i kosztują ponad 100 zł. I tutaj pierwszy raz w
moim artykule całkowicie odradzam kupna. Jeśli ktoś chce popróbować pracy na
urządzeniach firmy „pedalo” niech poszuka dobrego stolarza i najbliższej
castoramy i gwarantuje że w 500zł będzie można zrobić każde z tych urządzeń i
zostanie jeszcze drewna na tyle żeby zapalić w kominku w śnieżną niedzielę.
Tak więc podsumujmy:
Oceniając przedmioty w skali 1-10 (cena, przydatnośc,
produkty zastepcze)
- Stacja do ćwiczeń thera-band – 9
- Produkty pedalo - 9
- Mata terrasensa – 7 (przydatność spora, ale cena i produkty zastępcze na minusie)
- Wałek flex thera-band – 4
Mam nadzieje, że obie analizy przydały się wam i już
pracujecie z pacjentem czy zawodnikiem z użyciem poleconego sprzętu. Postaram
się jak najczęściej przedstawiać nowości a czasem nawet możliwe modyfikacje
dobrze znanego wam sprzętu.
Za każdym razem noszę się zamiarem podania mojego maila.
Więc jeśli są pytania, czy ktoś pragnie skrytykować, czy może ktoś ma pomysł na
artykuł albo jeszcze lepiej, artykuł serdecznie zapraszam!
tatrareh@gmail.com
Jakub Szostak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz